Ulubieńcy marca 2018

IMG_0039.JPG

Lubię marzec. Kojarzy mi się z nadejściem wiosny, słońca, długich dni i samych dobrych rzeczy 🙂

W tym roku przyniósł też kilka dobrych kosmetyków. Mam zasadę: „nazywaj ulubieńcem dopiero po długim stosowaniu”, dlatego pokazane produkty nie są ze mną tylko od marca, a zdecydowanie dłużej i prawdę mówiąc, zaraz się skończą 😀 Będę je bardzo dobrze wspominać, a niewykluczone, że również kupię ponownie (krem do stóp to chyba nawet całkiem niedługo). Czytaj dalej „Ulubieńcy marca 2018”

Czarszka, Regulujący balsam do mycia twarzy

IMG_8461.JPG

Już od dawna nie widziałam tak pożądanego produktu, jak balsam Czarszki. Urządzano polowania na niego, szarpał nerwy wielu osobom, powodował burze emocjonalne 😀 Do dziś każda partia sprzedaje się na pniu – Czarszka wrzuca balsamy do sklepu w każdą sobotę, a chyba jeszcze żadna partia nie przetrwała do poniedziałku (albo niewiele przetrwało) 😉 Mnie udało się go kupić w spokoju. Wybrałam wersję regulującą, bo najlepiej pasowała do moich ówczesnych potrzeb. Dostępne są jeszcze dwie inne wersje: aksamitna (klik) i ultradelikatna (klik). Od niedawna można kupić też zestaw 3 miniatur po 30 ml (klik).

Czy dla mnie też okazał się być taki wspaniały? O tym w dzisiejszym wpisie. Czytaj dalej „Czarszka, Regulujący balsam do mycia twarzy”

Ulubieńcy roku: 2017

Z przyjemnością zabieram się do tworzenia tego wpisu – już nie mogę się doczekać, kiedy opowiem Wam o moich ulubieńcach. 🙂 Znajdą się tutaj przede wszystkim kosmetyki, ale nie może zabraknąć również paru odkryć „niekosmetycznych”. 

Tego roku spodobało mi się sporo produktów, ale tutaj opowiem tylko o tych, które zawojowały moją pielęgnację i do których na 100% wrócę lub już wróciłam. Mimo, że wiele rzeczy okazało się być nawet bardzo dobrymi, to ocena „bardzo dobry” nie kwalifikuje ich do ulubieńców – musi to być ocena „celująca”. 🙂 Czytaj dalej „Ulubieńcy roku: 2017”