Ziaja, seria Liście Manuka

Seria Ziaja Liście Manuka szturmem podbiła kobiece kosmetyczki. Nie mogłam się nie skusić, brzmiało świetnie! Zdecydowałam się na zakup trzech produktów: żelu z peelingiem, pasty oraz kremu na noc. Za taki zestaw w stacjonarnym sklepie marki Ziaja zapłaciłam ok. 27 zł, co często nie jest nawet ceną jednego kosmetyku, a tutaj jest ich aż tyle!

Wybrałam następujące 3 produkty:

1. Pasta go głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom

Ten kosmetyk jest chyba najbardziej zachwalanym z całej serii. Ci, którym słowo „pasta” kojarzy się z bardzo gęstą konsystencją, mogą być rozczarowani – konsystencja jest dość gęsta, ale nie „pastowa”. Przypomina gruboziarnisty peeling. To nic – działanie jest najważniejsze, a tutaj jestem w pełni usatysfakcjonowana. Oczyszcza dokładnie, po jej zmyciu czuję niesamowitą świeżość. Stosowałam ok. 2 razy w tygodniu, wieczorem zamiast żelu. Kupię ponownie. Spróbuję jeszcze kiedyś potrzymać ją jako maseczkę, czy któraś z Was tego próbowała?

Cena: 7,70 zł/ 75 ml

2. Żel z peelingiem oczyszczający pory na dzień/ na noc

Wielki ulubieniec. Również dokładnie oczyszczający, z małymi drobinkami peelingującymi, ale nie drapiącymi (ostatnio użyłam peelingu Bielenda z korundem i czułam, jakbym zdarła sobie twarz). Skóra jest po nim przyjemnie gładka. Żel oczyszczający z tej serii można też dostać w wersji bez drobinek. Stosowałam codziennie wieczorem, po miesiącu również rano. Raczej kupię ponownie, pewnie w wersji bez drobinek, żeby i tę przetestować.

Cena: 8,90 zł/ 200 ml

3. Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc

Przez cały okres używania tego kremu zastanawiałam się co o nim myśleć. Raz wydawało mi się, że jest świetny i faktycznie złuszcza, raz że absolutnie niczego nie robi. Ostatecznie uważam, że to krem, który nie szkodził mojej cerze, delikatnie ją pielęgnował, ale bez wielkich efektów. Krem był bardzo wydajny – potrzeba małej ilości, aby posmarować całą twarz. Wchłania się średnio szybko w stronę szybko – z reguły nakładałam większe ilości – ma dość rzadką konsystencję, a wyciskając go ZAWSZE, ale to ZAWSZE wyciskało się go za dużo. Uważam dozownik za niesamowicie niepraktyczny, powinien być wypukły.

Cena: 10,70 zł/ 50 ml

Podsumowanie: Zazwyczaj używam w pielęgnacji całego zestawu jaki oferuje firma (najczęściej żel + tonik + krem + maska/ peeling). Dokładnie tak zrobiłam w przypadku serii Liście Manuka. Oczywiście to nie wszystkie kosmetyki tej linii, ale zapewniają niemal kompleksową pielęgnację. Cała seria zadziałała na moją skórę bardzo pozytywnie. Efekty nie były widoczne od razu, ale po 3 tygodniach, miesiącu zauważyłam, że skóra jest zadbana i nie szaleje tak bardzo z wypryskami. Co z największą obietnica, czyli oczyszczeniem porów? Bo wykorzystaniu wszystkich kosmetyków zauważyłam, że są minimalnie mniej widoczne, już nie takie „brudne”, ale nie był to oszałamiający i natychmiastowy efekt.

Kosmetyki Ziaja Liście Manuka możecie dostać w ich firmowych stacjonarnych sklepach, ale te znajdują się raczej w większych miastach, w sklepie internetowym (KLIK), a wreszcie w zwykłej drogerii 🙂 Polecam zakup w sieci drogerii Rossmann, gdzie często można dorwać je w promocyjnych cenach.

W skład serii wchodzą jeszcze wyżej wspomniany żel do mycia twarzy (bez drobinek peelingujących), krem nawilżający, tonik oraz reduktor zmian potrądzikowych (brzmi ciekawie).

Ziaja to taka firma, do której ma się z reguły zaufanie. Może nie wszystkie kosmetyki czynią cuda, ale nie szkodzą, a kosztują niewiele, dlatego warto zapoznać się z (bardzo bogatą!) ofertą firmy. Macie swoich „ziajowych” ulubieńców?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s