Bielenda, Aktywne serum korygujące ANTI-AGE

IMG_9617

Super Power Mezo Serum – nazwa widoczna na etykiecie produktu kojarzy mi się z kosmetykiem o super mocach. 🙂 Czy serum faktycznie je posiada?

Spójrzmy na opis producenta:

biel

A teraz ja powiem Wam, jakiego kosmetyku szukałam. Przede wszystkim, chciałam pozbyć się lub przynajmniej zredukować przebarwienia na skórze. Przebarwienia zaatakowały przede wszystkim moje czoło, ponieważ to ono było zawsze skupiskiem niedoskonałości, a ja pozbywałam się ich, no cóż, mechanicznie. 😉 Moja cera nie była też dostatecznie wygładzona, jakby mimo regularnego oczyszczania naskórek wciąż na niej zalegał, a podskórnych niedoskonałości nie dało się usunąć żadnym sposobem.

Pomyślałam zatem: czemu nie, spróbuję. Spróbowałam i to był strzał w dziesiątkę.

Serum stosowałam codziennie wieczorem. Producent zaznacza, żeby serum stosować w zależności od stopnia wrażliwości cery: 2 – 3 razy w tygodniu lub codziennie. Można też zmyć preparat po 10 minutach lub pozostawić go na skórze. Ja zostawiałam go na całą noc. Rano używam innego produktu, więc nie aplikowałam już serum, ale jest ono oznaczone DAY/NIGHT, zatem śmiało – można i w dzień.

Już po kilku użyciach zaczęłam budzić się rano z wyraźnie gładszą cerą, bardzo miłą w dotyku. Po dłuższym stosowaniu, stan mojej cery uległ znacznej poprawie – serum naprawdę jest „Super Power” :). Przyglądam się swojemu czołu i widzę także redukcję przebarwień, zatem cel został osiągnięty.

Jedynym minusem, jaki zauważyłam, jest zapach produktu, który był nieprzyjemny w sposób, do którego nie mogłam się przyzwyczaić, ale na szczęście dość szybko przestawałam go czuć.


Konsystencja jest raczej rzadka, łatwo rozprowadzić serum na skórze, a aplikacja pipetą to dość wygodny sposób. Mała ilość produktu wystarczy do pokrycia twarzy i dekoltu.

Co do odmłodzenia skóry, po pierwsze nie oczekiwałam takiego efektu, a po drugie nie sądzę, żebym w wieku 22 lat musiała skórę szczególnie odmładzać. Dbam o nią jak mogę, przede wszystkim systematycznie i obserwuję dokładnie, więc najczęściej trafiam z produktami w potrzeby. Tak było i tym razem 🙂

Skład: Aqua (Water), Mandelic Acid, Lactobionic Acid, Niacinamide, Sodium Hyaluronate, Allantoin, Hydroxyethylocellulose, Polysorbate 20, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool

IMG_9620

Cena: ok. 30 zł, choć ja swoją buteleczkę kupiłam za 19,99 zł i płynem micelarnym za 1 grosz, to się nazywa dobry biznes 🙂


Dostępność: szukajcie serum w każdej drogerii, widziałam je na pewno w Rossmannie, a sama kupiłam w Hebe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s