Polska marka: Resibo #1

Nie pamiętam, kiedy po raz pierwszy usłyszałam o tej młodej marce, ale nie zastanawiałam się długo – kosmetyki Resibo zawitały w moim domu. Naszym celem jest wysoka skuteczność kosmetyków przy zachowaniu naturalnych walorów oraz zrównoważonej produkcji, która pozostaje w zgodzie z otaczającą przyrodą. Resibo to kosmetyki organiczne – naturalne zdrowe kosmetyki. –przeczytałam na stronie internetowej marki. Opis brzmi pięknie i piękne jest wszystko, co otacza Resibo – rozpoczynając od opakowania kosmetyków.

IMG_4406

Tekturowe tuby to już znak rozpoznawczy marki. Zadbano o to, żeby były przydatne przez dłuższy czas – nie tylko do czasu rozpoczęcia korzystania z produktu, który przechowują. Z powodzeniem posłużą np. jako pojemnik na kredki, długopisy czy pędzle. Podoba mi się taka dbałość o szczegóły. Widać, że nic nie jest tutaj robione na pół gwizdka – świadczy o tym chociażby fakt, że w ofercie pojawiło się początkowo tylko 6 produktów. Sześć, ale dopracowanych – tego jestem już pewna. Na dobry początek wybrałam trzy z nich: krem pod oczy, krem ultranawilżający oraz tonik.

IMG_4425IMG_4421

Krem ultranawilżający

79 zł/ 50 ml (tutaj)

Obietnice producenta:nawilz

Rozpocznę od produktu, który zachwycił mnie najmniej, bynajmniej nie z powodu swojego działania. Krem ultranawilżający, oprócz swoich nawilżających właściwości, zabezpiecza skórę przed słońcem. Nie jest to bardzo wysoka ochrona (jedynie SPF10), ale wyższe zabezpieczenie przez promieniami UVA i UVB zapewniam sobie innymi kosmetykami. Ten krem był dla mnie idealny pod koniec lata (koniec sierpnia i wrzesień), a także teraz, wczesną wiosną.

Krem ma bardzo przyjemny zapach, lubiłam go czuć na swojej twarzy. Jego konsystencja jest dość gęsta. Dlaczego powiedziałam, że zachwycił mnie najmniej? Krem ma jedną, podstawową wadę: przy nieuważnym stosowaniu robi na twarzy białe smugi i potrafi się rolować. Ale, tak jak mówię – przy niedbałym stosowaniu. Ja już wymyśliłam na niego swój sposób 🙂 Po pierwsze, kluczowa jest ilość produktu, jaką nakładamy – lepiej, żeby było go mało. Nie rozsmarowuję kremu od razu na całej twarzy, ale skupiam się np. na czole lub jednym z policzków. Robię to szybkimi, zdecydowanymi ruchami, w żadnym miejscu nie dając mu zostać nieroztartym ani na chwilę. Potem przechodzę do kolejnej części twarzy. W skrócie: grunt to jak najszybciej dobrze go wetrzeć. Dla zachowania ochrony przeciwsłonecznej zdarza mi się aplikować go 2-3 razy w ciągu dnia. Poza nieco problematycznym nakładaniem, resztę cech ma super – nawilża skórę i mocno ją odżywia. Przynosi komfort i ukojenie.

IMG_4442

Skład:IMG_4445IMG_4431

Tonik. Mgiełka nawilżająca

49 zł/ 150 ml (tutaj)

Obietnice producenta:tonik

Tonik to jeden z moich ulubionych elementów codziennej pielęgnacji. Ten z Resibo jest na moim tonikowym podium 🙂 Pięknie pachnie, daje uczucie niesamowitej świeżości, koi, łagodzi, delikatnie nawilża. Marzę o tym, żeby kupić go latem, przechowywać w lodówce i cieszyć się jego przyjemnym orzeźwieniem każdego poranka i wieczoru. Uwielbiam też butelki ze sprayem – sprawiają, że produkt jest niezwykle wydajny. Nawet teraz, stosując toniki bez takiego dozownika, przelewam je sobie do buteleczki z atomizerem. Cieszę się, że twórcy Resibo od razu o tym pomyśleli – wielki plus! Żałuję, że już mi się skończył.

IMG_4412IMG_4428

Skład: (analiza składu tutaj: klik)IMG_4416

Krem pod oczy

89 zł/ 15 ml (tutaj)

Obietnice producenta:oczy

Podrażniona i wysuszona skóra pod oczami była kiedyś moim wielkim problemem. Często łzawię i staram się te łzy ocierać, a już sami dobrze wiecie, do czego takie pocieranie prowadzi. Regularne stosowanie kremu Resibo bardzo mi pomogło. Jest średniej gęstości. Gładko sunie po skórze i pozostawia ją niesamowicie nawilżoną. Po dłuższym czasie wyraźnie regeneruje. Co tu dużo mówić – nie żałuję ani złotówki z tych, które na niego wydałam. 15 ml może wydawać się niewielką pojemnością, ale dla mnie to ilość wystarczająca na kilka ładnych miesięcy. Nie mam dużych cieni pod oczami ani wielkich zmarszczek, więc nie będę oceniać pod tym kątem. Za to uczucie komfortu, jakie mi przyniósł jest bezcenne. Bardzo polecam 🙂

IMG_4441

Skład: (analiza składu tutaj: klik)IMG_4450

Trzy przedstawione dzisiaj produkty zachęciły mnie do marki Resibo na tyle, że już wiem, że na trzech się nie skończy. 🙂 Płyn micelarny, krem odżywczy, olejek do demakijażu i nowy produkt, który dopiero się pojawi – wszystkie z nich w najbliższym czasie chętnie zaproszę do swojej kosmetyczki. Na pewno wróci do niej też któryś z pozostałych – coś czuję, że pierwszy będzie tonik. 🙂

 

Lubicie kosmetyki Resibo?

1 myśl w temacie “Polska marka: Resibo #1”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s