Jan Barba, Żel myjący do twarzy

Świat roślin daje nam o wiele więcej, niż moglibyśmy się po nim spodziewać. Byłam bardzo zaskoczona, gdy dowiedziałam się, że można ubrania wyprać nawet w… kasztanach. To nie żart – zawarte w nich saponiny mają delikatną moc myjącą, a to wspaniały start nie tylko dla wspomnianych środków piorących, ale także kosmetyków. Kasztany to nie jedyne miejsce ich występowania – łodygi, owoce i korzenie wielu innych roślin również mogą poszczycić się takimi właściwościami. To właśnie saponiny roślinne zostały użyte w jednym z moich ulubionych żeli do mycia twarzy – żelu polskiej marki Jan Barba. Kupiłam go po raz n-ty, a istnieje tylko wąska grupa produktów, do których wracam tak regularnie. Po prostu zawsze widzę jeszcze furtkę do poprawy pewnych cech kosmetyków i w rezultacie, mimo dobrego działania, kieruję się w dalszą podróż w poszukiwaniu kosmetycznych ideałów (a czasem zwyczajnie potrzeba mi urozmaicenia :)). Zarówno żel do mycia twarzy, jak i peeling enzymatyczny Jan Barba (pisałam o nim tutaj) są dla mnie jednak zawsze bezpieczną przystanią.

Cena: 69 zł/100 ml (sklep)

To szalenie delikatny żel. Nie pieni się (podobno można osiągnąć delikatną pianę, ale mnie się ta sztuka nie udała). Dla mnie to zaleta, bo piana nierzadko zwiastuje dla mnie wysoki potencjał odwadniający. Żel jest rzadki (zdjęcie poniżej) i ta konsystencja szalenie mi się podoba, bo ułatwia aplikację – nie muszę go rozcieńczać, nakładam na suchą skórę i od razu przechodzę do masażu (początkowo nie dokładam wody). Po chwili zwilżam dłonie i kontynuuję mycie. Aplikacja na całkowicie suchą twarz jest dla mnie kluczowa, ponieważ nakładanie na wilgotną cerę odbierze żelowi przyczepności, niepotrzebnie rozluźni konsystencję i na koniec zmniejszy jego skuteczność. Swoją drogą, aplikacja na zwilżoną skórę to mój częsty patent przy zbyt agresywnych żelach 😉 (to i/lub wzbogacanie formuły w tłuszcze).

Żel Jan Barba również z powodzeniem można wzbogacić o fazę tłuszczową, zachęcam do skorzystania np. z oleju jojoba. Tłuszcz lepiej połączy się z tłuszczem i żel będzie miał lepsze walory myjące. W obecnej postaci używam go jedynie do porannego oczyszczania, gdzie mam do usunięcia pot, ewentualny nadmiar sebum czy resztki kosmetyków nałożonych poprzedniego wieczora. Nie satysfakcjonuje mnie w wieczornej pielęgnacji, kiedy usuwam krem z filtrem, czasem krem BB, ogólnie: sporo tłustych zanieczyszczeń. Myślę, że musiałabym użyć go w takiej sytuacji kilkakrotnie, co wpłynęłoby negatywnie na jego wydajność, ale też przyczyniło się do zwiększenia odwodnienia naskórka (co za dużo mycia, to niezdrowo).

Nie mam mu za złe, że nie radzi sobie wieczorami, bo o poranku pokazuje się z absolutnie wspaniałej strony – „zmywa noc”, a robi to łagodnie, nie pozostawia wysuszonej i ściągniętej skóry. Cerom podrażnionym i ekstremalnie odwodnionym tego obiecać nie mogę, ale ja używam obecnie 2% retinolu w skwalanie – jest to mocny środek, który porządnie odwadnia, a mimo tego, nie doświadczyłam nieprzyjemności ze strony żelu Jan Barba. 🙂 Jeśli nie macie jeszcze zbyt dużego doświadczenia z tak łagodnymi formułami myjącymi, możecie mieć początkowo wrażenie niedomycia, które jednak z czasem mija.

Produkt pachnie skórką cytrynową. Zastanawiam się, czy nie mógłby zostać tego zapachu całkowicie pozbawiony (coraz częściej wybieram takie produkty, bo syntetyczne zapachy i olejki eteryczne potrafią podrażniać, a najczęściej są dodawane tylko dla doznań sensorycznych). Ale nie czepiam się; jak to się mówi w moim zawodzie: u mnie działa 😀

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że będę wracać do tego żelu wielokrotnie, co już wdrażam. 🙂 Systematycznie wychwalam peeling enzymatyczny z glinką marokańską, ale te pochwały zawsze idą w parze z pochwałami dla żelu myjącego. Życzę marce wielu tak samo udanych premier (zdradzę, że mam już kolejnego kandydata do chwalenia, ale jeszcze z tym poczekam).

Pozdrawiam Was serdecznie, Ewelina

4 myśli w temacie “Jan Barba, Żel myjący do twarzy”

  1. Jak zawsze piękna recenzja. U ciebie są one takie wyważone, idealnie precyzyjne w opisie i trafiające do wyobraźni. Mam wrażenie, że już znam produkt. Czytanie jest przyjemnością. ❤️

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s