Kosmetyki brązujące i rozświetlające #4 | Resibo, Have some tan! | Eco by Sonya, Face Tan Water

Toniki brązujące – wszystkie_scy czekałyśmy_liśmy na tę recenzję!:) Toników brązujących wcale nie ma rynku tak wiele – rolę samoopalaczy spełniają przede wszystkim balsamy, no i mówi się najczęściej o opalaniu całego ciała, a nie stricte twarzy. Na tapet wzięłam toniki Resibo i Eco by Sonya, które u wielu osób już zdążyły zasłużyć na miano kosmetycznych hitów. Jak było u mnie? Zdradzę, że całkiem nieźle…:)

Obu produktów użyłam zarówno do twarzy, jak i do ciała. Recenzję zacznę od masy zdjęć dla pokazania efektów, później przejdę do bardziej technicznych kwestii, a także walorów pielęgnacyjnych tych produktów.

Sposób aplikacji na ciało

Każdy z toników aplikowałam na czystą skórę po wieczornym prysznicu. Zdjęcia wykonywałam kolejnego dnia rano (aparatem, nie telefonem). Przed całym testem skóra była dokładnie wypeelingowana (w trakcie stosowania toników nie wykonywałam żadnego dodatkowego peelingu, nie szczotkowałam skóry itp). Wcierałam je w ciało codziennie (i tylko raz dziennie), a po aplikacji nie zmywałam aż do kolejnego prysznica. Nie kładłam też na nie żadnego innego kosmetyku (np. balsamu do ciała). Dla lepszej wizualizacji efektów, jedną rękę „oszczędziłam” i nie kładłam na nią w ogóle toniku – tam kolor skóry pozostawał przez cały czas bez zmian.

Tonik Resibo – efekty na ciele

(Resibo) Po 1 dniu aplikowania:

(Resibo) Po 2 dniach aplikowania:

(Resibo) Po 3 dniach aplikowania:

(Resibo) Po 4 dniach aplikowania:

(Resibo) Po 5 dniach aplikowania (+ zdjęcie w mocnym świetle wieczornego słońca):

Tonik Eco by Sonya – efekty na ciele

(Eco by Sonya) Po 1 dniu aplikowania:

(Eco by Sonya) Po 2 dniach aplikowania:

(Eco by Sonya) Po 3 dniach aplikowania:

(Eco by Sonya) Po 4 dniach aplikowania:

(Eco by Sonya) Po 5 dniach aplikowania:

Podsumowanie aplikacji obu toników na ciało

Jestem zachwycona! Oba toniki mają wodną konsystencję i bardzo łatwo się ich z tego powodu używa. Wystarczy wylać je na dłoń i wetrzeć w ciało. U mnie skończyło się bez żadnych smug, a jeśli chodzi o takie rzeczy, to jestem mocno roztrzepana (szczególnie na początku korzystania z takich produktów) i mam tendencję do robienia sobie zacieków. Tutaj równomierne rozprowadzenie było bardzo łatwe. Toniki szybko się wchłaniają – w obu przypadkach skóra delikatnie lepi się po aplikacji, ale po paru minutach ten efekt zanika.

Najbardziej podoba mi się efekt, jaki uzyskałam – jakbym rozsądnie korzystała z plaży. Dla mnie to naprawdę piękna opalenizna. Przede wszystkim, bliżej jej było do brązu niż do pomarańczy, a po drugie, to produkty brązujące powoli, dlatego nie dają efektu zatrzaśnięcia się w solarium. Ja wcale nie chciałabym wyglądać, jakbym odwiedzała regularnie ciepłe kraje.:) Lubię swoją jasną skórę i po prostu chciałam jej nadać bardziej letniego wyglądu.

Sądzę, że tymi produktami nie da się zrobić sobie krzywdy. Należy jednak pamiętać o tym, aby od razu po nałożeniu na skórę dokładnie je rozetrzeć – dostawałam od Was wiadomości, że to tonik np. rozlał się na skórę czy nie został od razu roztarty i wtedy plamy rzeczywiście się pojawiły. Ale jeśli nie było ich u takiej pierdoły jak ja, to uwierzcie, że barierka do przeskoczenia nie jest zawieszona wysoko.:)

Jeśli chodzi o różnicę w efektach między Resibo a Eco by Sonya, to u mnie jest ona nieznaczna (na twarzy widać ją bardziej). Tonik Eco by Sonya oceniam jako nieco mocniej brązujący.

Zapach

Nieprzyjemny zapach to negatywna strona wielu produktów brązujących i cóż, taki urok DHA (składnika odpowiedzialnego za brązowienie). Im produkt więcej go zawiera, tym zapach jest mocniejszy. Ponieważ te toniki z założenia mają być łagodne, nie spodziewałam się natrętnego smrodku. W obu z nich go wyczuwałam przez przez jakiś czas po aplikacji (na twarz, bo wtedy był bezpośrednio pod nosem), ale absolutnie mi nie przeszkadzał. Jeśli nie przykładałam nosa do skóry, to było całkowicie w porządku. Zapach, który mają w opakowaniu, ulatnia się ze skóry wręcz migiem, więc nie ma co się nim sugerować (choć u Resibo jest baaardzo przyjemny).

Zachęcam do mieszania ich z balsamem do ciała – wtedy prawie na pewno zapach zostanie zakryty (ale być może efekty będą się pojawiać wolniej, co może być zarówno plusem, jak i minusem).

Tonik Resibo – efekty na twarzy

Mała instrukcja obsługi przed obejrzeniem zdjęć: zdjęcia twarzy robiłam aparatem swojego telefonu. On przekłamuje strukturę skóry (dopiero w ostatnim dniu zrobiłam zdjęcie przednim obiektywem i widać ją o wiele lepiej). Mam jednak nadzieję, że w miarę dobrze oddał kolory. Ciemniejsza plama po prawej stronie twarzy jest spowodowana moim ustawieniem (więcej światła padało na lewą część mojej twarzy) – to nie efekt samoopalacza. Nie mam zdjęć twarzy w dniu 4 i 5, bo po prostu nie wyszły. Za to zdjęcie szyi z dnia 5 dobrze pokazuje efekt końcowy po 5 dniach codziennej aplikacji. 🙂

Sposób aplikacji na twarz

Podobnie, jak w przypadku aplikacji na ciało, toniki nakładałam dzień po dniu (najpierw jeden, a za parę tygodni rozpoczęłam testy drugiego, gdy już moja skóra wróciła do naturalnego koloru). Nie stosowałam w tym czasie peelingów. Aplikowałam je na oczyszczoną skórę. Zawsze rano. Po nałożeniu toniku zostawiałam skórę w spokoju na ok. 15-20 minut, a dopiero potem przystępowałam do reszty pielęgnacji. Tym razem nie bawiłam się w nakładanie na pół twarzy, tylko nakładałam toniki równomiernie na całą twarz, uszy oraz szyję.

(Resibo) Po 1 dniu aplikowania:

(Resibo) Po 2 dniach aplikowania:

(Resibo) Po 3 dniach aplikowania:

(Resibo) Po 5 dniach aplikowania:

Tonik Eco by Sonya – efekty na twarzy

(Eco by Sonya) Po 1 dniu aplikowania:

(Eco by Sonya) Po 2 dniach aplikowania:

(Eco by Sonya) Po 3 dniach aplikowania:

(Eco by Sonya) Po 5 dniach aplikowania:

Podsumowanie aplikacji obu toników na twarz

Bałam się kłaść samoopalacz na twarz! Rękę zawsze można zasłonić, ale jak coś nie wyjdzie na twarzy, to cóż… Same_mi wiecie.:) Na szczęście, moje obawy okazały się niesłuszne. Aplikacja obu toników była bardzo prosta. Jak wspomniałam, są wodne (konsystencje dla mnie niczym się nie różnią, dlatego nie będę ich opisywać osobno), więc przy pomocy paru machnięć całą dłonią już były nałożone na twarz i okolice. Musiałam się tylko bardziej postarać przy linii włosów, aby jaśniejsza skóra się tam bardziej nie odcinała. Dlatego starałam się wetrzeć tonik także w początkowe milimetry długości włosów. Nie powodowało to żadnych uszczerbków w mojej fryzurze, nie przetłuszczało skóry głowy i włosów. Nie miałam też ani jednej smugi na twarzy ani szyi! Łu huuuu!!!

Zestawiłam ze sobą różnice między pierwszym, a ostatnim dniem (na górze Eco by Sonya, na dole Resibo). Jak widać, efekty są, nawet przy takiej jakości zdjęć łatwo je zauważyć.:) Tonik Eco by Sonya przybrązowił mnie mocniej niż tonik Resibo (przy takiej samej częstotliwości i sposobie stosowania). Ponownie – nie jest to dramatyczna różnica.

Działanie na moją skórę

To najmniej przyjemna część tej recenzji, bo taki sposób testowania (pozostawianie na oczyszczonej twarzy na kilkanaście minut bez dodatkowego nawilżenia) nie był dla mojej cery korzystny. Ale użyłam go, bo chciałam mieć „czyste” efekty, niezaburzone żadnym innym kremem czy serum. Na co dzień nie stosuję toników (wyjątkiem jest Milky Toner z A.Florence, ale jego traktuję jak serum czy leciutki krem, więc się nie liczy:D), a to głównie dlatego, że moja skłonna do odwadniania cera jeszcze bardziej się odwadnia, gdy nie domknę takich wodnych konsystencji czymś, co zablokuje ucieczkę wody. Ale tak już mam, a pewnie Wasze cery mogą zareagować inaczej i mniej się wysuszyć (również DHA trochę przesusza).

Zachęcam do mieszania tych toników bezpośrednio z lekkim kremem nawilżającym. Być może efekty nie przyjdą wtedy tak szybko, ale z pewnością lepiej zadbacie o nawilżenie. Poza tym odwadnianiem, nie odczułam żadnych przykrych konsekwencji ze stosowania obu tych toników (np. nie miałam nowych wyprysków). Dodam, że ten z Eco by Sonya był mniej wysuszający i gdy kiedyś nałożyłam dwie warstwy, to czułam się z tym całkiem komfortowo. Jednak podjęłam decyzję, że solo ich już stosować nie będę. Wolę mieć efekty później, ale zachować dorby stan cery (mówię teraz tylko o twarzy, bo na ciele nie miałam żadnych nieprzyjemności).

Podsumowanie

Bardzo, ale to bardzo polecam oba te toniki. Jak widzicie, nie rozdzielałam ich specjalnie w recenzji, bo są do siebie bardzo podobne. Ten z Eco by Sonya w tym samym czasie daje nieco mocniejszy efekt, jednak bez drastycznych różnic. Nie potrafię wybrać lepszego. Będę z nich chętnie korzystać, bo dają bardzo elegancką, wyważoną opaleniznę. Dla zwiększenia/zmniejszenia efektów można je też stosować częściej/rzadziej niż raz dziennie i chyba tak będę robić – żeby latem nie oślepiać nogami, które są absolutnie zawsze megabiałe.:D

Skład toniku Resibo: (tonik dostępny tutaj)

Aqua, Glycerin, Propanediol, Dihydroxyacetone, Papaver Rhoeas Petal Extract, Malva Sylvestris Flower Extract, Curcuma Longa Root Extract, Sodium Hyaluronate*, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Citric Acid

Skład toniku Eco by Sonya: (tonik dostępny tutaj)

Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice, Glycerin, Dihydroxyacetone, Lecithin, Fusel Wheat Bran/Straw Glycosides, Polyglyceryl-5 Oleate, Sodium Cocoyl Glutamate, Glyceryl, Caprylate, Coco Caprylate, Sodium Hyaluronate, Dehydroxanthan Gum, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Pelargonium graveolens Flower Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil

Pozdrawiam ciepło, Ewelina

2 myśli w temacie “Kosmetyki brązujące i rozświetlające #4 | Resibo, Have some tan! | Eco by Sonya, Face Tan Water”

  1. Przygotowanie takiego posta to ogrom pracy, dzięki za to porównanie 🙂 Czekałam na takie zestawienie, bo jestem fanką Face Tan Water i byłam ciekawa tego nowego toniku od Resibo. Czy nakładasz oba toniki na wacik, czy bezpośrednio na rękę?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s