Calypso, Gąbka do demakijażu

Nigdy nie lubiłam zmywania maseczek, szczególnie tych zawierających glinkę. Pomimo tego, że nigdy nie pozwalam im zaschnąć (spryskuję wodą termalną lub dodaję olej), nie zawsze dały się łatwo usunąć, a kiedy już moja twarz była czysta, woda lała mi się po rękawach, a umywalka była ubabrana z każdej strony. Aż do spotkania z gąbkami Calypso 🙂

Po wyciągnięciu z opakowania obie gąbki są miękkie, jakby lekko wilgotne. Używa się ich oczywiście na mokro. Po pierwszym zmoczeniu gąbka wysycha, robi się dość twarda i mniejsza niż była (co widać na zdjęciach :)). Po kolejnym zmoczeniu wraca do swoich poprzednich kształtów.

Zmywa ŚWIETNIE. Jest delikatna – w ogóle nie czuję, żeby tarła. Mimo to działa skutecznie i pozostawia skórę bardzo gładką. Nic z niej nie cieknie, łatwo ją wypłukać. Przez pierwsze dni nie mogłam się doczekać robienia kolejnych maseczek, bo tak bardzo chciałam użyć tej gąbeczki!

Dostaniecie ją w Rossmanie.

Cena: 4,99 zł/ 2 szt. (KLIK)

IMG_4359IMG_4362IMG_4364IMG_4368IMG_4370

Domowe SPA – przydatne akcesoria

Domowe SPA – kojarzy się z chwilą dla siebie, dla swojego ciała i zmysłów. Nawet jeśli mamy czas tylko na peeling lub pedikiur, a nie na całą serię zabiegów, to i tak czujemy się świeże, zadbane i kobiece. 

Przedstawię dzisiaj kilka akcesoriów, które domowe SPA czynią szybszym i skuteczniejszym.

IMG_0036

1. Tarka do stóp (Pat&Rub, 25 zł)

Moje stopy zawsze były dość zaniedbane. Nie przywiązywałam większej wagi do ich wyglądu, a kiedy zaczynałam mieć z tego powodu wyrzuty sumienia – stosowałam krem, który jednak nie pomagał. Dopiero dzisiaj wiem dlaczego – podstawą pielęgnacji stóp jest ścieranie zrogowaciałego naskórka. Żaden krem nie przebije się przez tak szybko i grubo narastający naskórek. Dla szybkiego efektu wypróbowałam rewelacyjne skarpetki peelingujące. Skóra stóp była po nich jak nowa, nie poradziły sobie jednak do końca ze skórą samych pięt. Tutaj z pomocą przychodzi tarka – w kilka minut sprawia, że stopy są jak nowe. Tarka to najlepsza inwestycja w skórę stóp, szczególnie teraz, w letnich miesiącach. 🙂


2. Rękawica Kessa (Organique, ok. 25 zł)

Tradycyjna marokańska rękawica, wykonana z ziarnistej tkaniny. Przepięknie peelinguje ciało – jest dość ostra, ale skuteczna i stosowana na mokro nie zrobi nam krzywdy. Oczyszcza skórę, pobudza krążenie (wspaniały dodatek do walki z cellulitem). Bardzo wygodna w użyciu.


3. Ostra szczotka (Fridge, 55 zł)

Znacie szczotkowanie ciała na sucho? Jeśli nie – najwyższa pora się z nim zaprzyjaźnić. To kolejny sprzymierzeniec w walce z cellulitem i numer jeden wśród zabiegów wygładzających skórę i poprawiających ukrwienie. Pamiętajcie, żeby szczotkowanie wykonywać od dołu do góry, w kierunku serca. Odkąd jej używam, moje rogowacenie mieszkowe zdecydowanie łagodnieje, skóra jest gładsza i wygląda wyraźnie lepiej.