Foreo, Luna, Szczoteczka oczyszczająca do cery wrażliwej – wrażenia po roku używania

IMG_4345.JPG

Od długiego czasu marzyła mi się szczoteczka soniczna do oczyszczania twarzy. Byłam już o krok od zakupu Clarisonic, ale kilkaset złotych plus przeznaczanie kolejnych pieniędzy na wymianę szczoteczek cały czas budziło moje wątpliwości. Kiedy coraz większą popularność zaczęła zdobywać Foreo Luna, to ona wysunęła się na pierwsze miejsce w moich zakupowych życzeniach. Mija już rok, od kiedy ją mam, czas zatem na dokładne podsumowanie. Czytaj dalej „Foreo, Luna, Szczoteczka oczyszczająca do cery wrażliwej – wrażenia po roku używania”

Ziaja, seria Liście Manuka

Seria Ziaja Liście Manuka szturmem podbiła kobiece kosmetyczki. Nie mogłam się nie skusić, brzmiało świetnie! Zdecydowałam się na zakup trzech produktów: żelu z peelingiem, pasty oraz kremu na noc. Za taki zestaw w stacjonarnym sklepie marki Ziaja zapłaciłam ok. 27 zł, co często nie jest nawet ceną jednego kosmetyku, a tutaj jest ich aż tyle!

Wybrałam następujące 3 produkty:

1. Pasta go głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom

Ten kosmetyk jest chyba najbardziej zachwalanym z całej serii. Ci, którym słowo „pasta” kojarzy się z bardzo gęstą konsystencją, mogą być rozczarowani – konsystencja jest dość gęsta, ale nie „pastowa”. Przypomina gruboziarnisty peeling. To nic – działanie jest najważniejsze, a tutaj jestem w pełni usatysfakcjonowana. Oczyszcza dokładnie, po jej zmyciu czuję niesamowitą świeżość. Stosowałam ok. 2 razy w tygodniu, wieczorem zamiast żelu. Kupię ponownie. Spróbuję jeszcze kiedyś potrzymać ją jako maseczkę, czy któraś z Was tego próbowała?

Cena: 7,70 zł/ 75 ml

2. Żel z peelingiem oczyszczający pory na dzień/ na noc

Wielki ulubieniec. Również dokładnie oczyszczający, z małymi drobinkami peelingującymi, ale nie drapiącymi (ostatnio użyłam peelingu Bielenda z korundem i czułam, jakbym zdarła sobie twarz). Skóra jest po nim przyjemnie gładka. Żel oczyszczający z tej serii można też dostać w wersji bez drobinek. Stosowałam codziennie wieczorem, po miesiącu również rano. Raczej kupię ponownie, pewnie w wersji bez drobinek, żeby i tę przetestować.

Cena: 8,90 zł/ 200 ml

3. Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc

Przez cały okres używania tego kremu zastanawiałam się co o nim myśleć. Raz wydawało mi się, że jest świetny i faktycznie złuszcza, raz że absolutnie niczego nie robi. Ostatecznie uważam, że to krem, który nie szkodził mojej cerze, delikatnie ją pielęgnował, ale bez wielkich efektów. Krem był bardzo wydajny – potrzeba małej ilości, aby posmarować całą twarz. Wchłania się średnio szybko w stronę szybko – z reguły nakładałam większe ilości – ma dość rzadką konsystencję, a wyciskając go ZAWSZE, ale to ZAWSZE wyciskało się go za dużo. Uważam dozownik za niesamowicie niepraktyczny, powinien być wypukły.

Cena: 10,70 zł/ 50 ml

Podsumowanie: Zazwyczaj używam w pielęgnacji całego zestawu jaki oferuje firma (najczęściej żel + tonik + krem + maska/ peeling). Dokładnie tak zrobiłam w przypadku serii Liście Manuka. Oczywiście to nie wszystkie kosmetyki tej linii, ale zapewniają niemal kompleksową pielęgnację. Cała seria zadziałała na moją skórę bardzo pozytywnie. Efekty nie były widoczne od razu, ale po 3 tygodniach, miesiącu zauważyłam, że skóra jest zadbana i nie szaleje tak bardzo z wypryskami. Co z największą obietnica, czyli oczyszczeniem porów? Bo wykorzystaniu wszystkich kosmetyków zauważyłam, że są minimalnie mniej widoczne, już nie takie „brudne”, ale nie był to oszałamiający i natychmiastowy efekt.

Kosmetyki Ziaja Liście Manuka możecie dostać w ich firmowych stacjonarnych sklepach, ale te znajdują się raczej w większych miastach, w sklepie internetowym (KLIK), a wreszcie w zwykłej drogerii 🙂 Polecam zakup w sieci drogerii Rossmann, gdzie często można dorwać je w promocyjnych cenach.

W skład serii wchodzą jeszcze wyżej wspomniany żel do mycia twarzy (bez drobinek peelingujących), krem nawilżający, tonik oraz reduktor zmian potrądzikowych (brzmi ciekawie).

Ziaja to taka firma, do której ma się z reguły zaufanie. Może nie wszystkie kosmetyki czynią cuda, ale nie szkodzą, a kosztują niewiele, dlatego warto zapoznać się z (bardzo bogatą!) ofertą firmy. Macie swoich „ziajowych” ulubieńców?

The Secret Soap Store, Odżywcze masło do ciała Czekolada

Dworzec Główny w Krakowie, 40 minut do odjazdu, a gdzieś pośród dworcowych sklepików cudowny zapach kosmetyków. Jeśli znacie np. zapach roztaczany przez Organique, wiecie doskonale o czym mówię. 🙂 Potrzebowałam akurat jakiegoś mazidła do ciała, dlatego postanowiłam kupić je tam w ciemno. Sklep-SPA – pomyślałam, że będzie super. Usiłuję teraz przypomnieć sobie jak wyglądał tester, z którego skorzystałam, bo to niemożliwe, żeby kupić tak oczywisty bubel.

IMG_7349

Do rzeczy: skusiłam się na masło do ciała o zapachu czekolady.

Konsystencja przedstawia się następująco:

IMG_7334

GLUT. Pomyślałam, że może nie będzie tak źle, wsmaruję go, wchłonie się. Nic z tych rzeczy 😦 Masło rozprowadzone na dowolnej części ciała wchłania się straszliwie wolno. Kiedy nałożę go tylko odrobinę za dużo – nie ma nawet na to szans. Zapach sztuczny, konsystencja widoczna na zdjęciu, nie chcę jej więcej komentować. Rozsmarowany tworzy smugi (smugi!) i już po niezbyt długim masażu roluje się. Wrrrr. Jeśli chodzi o smugi, to takich rzeczy można by spodziewać się raczej po kosmetykach brązujących, ale takiego działania tutaj nie wyszczególniono. Wydawał się być dobry i o dobrym składzie, ale jego używanie okazało się za każdym razem niemiłą przygodą – kilkakrotnie go nawet zmywałam. Zużyłam go już większość i mimo szczerych chęci i wielu prób mam zamiar wyrzucić – czego nigdy nie robię z kosmetykami. Jeśli któryś mi nie pasuje, staram się zużyć go do czegoś innego (do peelingu, depilacji, jako mydło do rąk), tutaj nie mam żadnego pomysłu. Może Wy coś poradzicie?


Obietnice producenta: Trwale nawilża i odżywia głębokie warstwy skóry, delikatnie ją natłuszcza i skutecznie regeneruje. Zatrzymuje wodę w naskórku, likwiduje uczucie nieprzyjemnego napięcia skóry, wzmacnia ją, przywraca jej jędrność i elastyczność. Skutecznie odbudowuje i zmiękcza naskórek, koi i łagodzi podrażnienia.

Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Caprylic Capric Triglyceride, Cetyl Alcohol, Glycerin, Sodium Polyacrylate, Tridecedeth-6, Panthenol, Parfum, Avodaco Oil, Macamadia Oil, Prunus Amygladus Dulcis Oil, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Dehydroacetic Acid, Nenzoic Acid, Phenoxyethanol, Polyaminopropyl Biguanide, Coumarin.

 Cena: ok. 40 zł/ 200 ml