Chanel, Coco Mademoiselle EDP

Mademoiselle to zapach ciężki, elegancki, zmysłowy. Na tę porę roku to dla mnie ideał. Chociaż jest niezwykle popularny, to za każdym razem czuję się jak jedyna kobieta na świecie, która tak pachnie. Uwaga, uzależnia. 😉

12120012_1051702824874748_1583867036588270789_o

Nuty głowy: sycylijska pomarańcza, kalambriańska bergamota
Nuty serca: róża, orientalny jaśmin
Nuty bazy: indonezyjska paczula, haitańska wetiweria, wanilia z Réunion, białe piżmo

Perfumy Chanel kupicie w perfumeriach Sephora i Douglas, wyłącznie stacjonarnie, jednak obowiązują na nie te same zniżki, co na inne produkty.

Cena: 599 zł/ 100 ml (zapach występuje jeszcze w pojemnościach 35 ml, 50 ml oraz 200 ml)

Yves Rocher, seria Un Matin au Jardin Kwiaty wiśni

IMG_9200

Około roku temu pani w sklepie Yves Rocher podeszła do mnie z nowym produktem, pokazując jego zapach. A ja odleciałam. 🙂 Był to to żel pod prysznic o zapachu kwiatów wiśni. Szybciutko kupiłam ten żel, bo cały czas zapach chodził mi po głowie. Po jakimś czasie, podczas wielkich styczniowych wyprzedaży, pokusiłam się o zakup całej serii: wody toaletowej, wspomnianego żelu pod prysznic i mleczka do ciała. Zapach wszystkich jest przeuroczy. Świeży, lekki, energetyzujący. Delikatny, kwiatowy, radosny, uzależniający.

Ustaliliśmy, że to zapach wiedzie tutaj prym. Jak jest z ich działaniem? 


1. Woda toaletowa Un Matin au Jardin Kwiaty wiśni 

Chętnie stosuję tę wodę w bardzo ciepłe dni, ponieważ zapach jest bardzo nienachalny i dokładnie taki jak opisałam wyżej. Muszę jednak nieźle się „wypsikać”, żeby utrzymał się na dłużej. Niestety – jest ulotny, znika w krótkim czasie. Nie jest to trwałość mgiełki, ale na pewno nie wody toaletowej. W związku z tym, że używam go w dużej ilości, aby wydłużyć działanie, zużywa się dość szybko. Do dyspozycji mamy jednak flakonik 100 ml. Produkt pachnie ładnie od razu po aplikacji, zapach raczej nie rozwija się z czasem.

Cena: 83 zł/ 100 ml (KLIK)


2. Żel pod prysznic Un Matin au Jardin Kwiaty wiśni 

To już moje drugie opakowanie tego żelu, ale więcej go nie kupię – do mycia używam teraz mydła Aleppo, a w planach mam zamiar kupić także czarne mydło i zaopatrzyć się w jak najłagodniejsze detergenty. Mój żel pod prysznic nie może wysuszać, z uwagi na rogowacenie okołomieszkowe, z jakim się zmagam. Żel YR pachnie obłędnie i stosuje się go z prawdziwą przyjemnością, jednak jest to produkt perfumowany, z zawartością siarczanów (Ammonium Lauryl Sulfate, być może łagodniejszego niż np. Sodium Lauryl Sulfate, ale wciąż!). Co jakiś czas przydaje mi się mocniejsze oczyszczenie, dlatego na pewno go do tego celu zużyję. Pieni się bardzo dobrze.

Cena: 19,90 zł/ 200 ml (KLIK)

INCI: Aqua / Water / Eau, Ammonium Lauryl Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Aloe Barabdensis Leaf Juice, Parfum / Fragrance, Decyl Glucoside, Sodium Benzoate, Citric Acid, Sodium Chloride, Salicyl Acid, BHT


3. Mleczko do ciała Un Matin au Jardin Kwiaty wiśni

O tak, zwykłe mleczko do ciała. Ma przyjemną konsystencję, bardzo lekką, nie klei się. Łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania. Producent oczywiście próbował nas uwieść opowieścią o głębokim nawilżeniu 🙂 Niestety, mleczko nawilża bardzo leciutko. Myślę, że jego głównym zadaniem jest pozostawienie na ciele przepięknego zapachu na dłuższy czas – i z całej trójki to jemu najlepiej się to udaje. Mleczko skończyło mi się niespodziewanie szybko, a używało się go przyjemnie, jednak dla mnie najważniejsze jest działanie nawilżająco – regenerujące, a ten produkt go nie posiada.

Cena: 29 zł/ 200 ml (KLIK)

INCI: Aqua / Water / Eau, Methylpropanediol, Caprylic/ Capric Triglyceride, Urea, Myristyl Myristate, Dimethicone, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Centaurea Cyanus Flower Water, Stearic Acid, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Brassica Campestris (Rapeseed) Seed Oil, Parfum/ Fragrance, Phenoxyethanol, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, BHT, Tetrasodium Edta, Sodium Hydroxide, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid

Pamiętajcie, że w Yves Rocher zawsze jest jakaś promocja! 🙂 Więc jeśli ceny wydają się Wam zbyt duże, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby skorzystać z 40% zniżki, jaką posiadacze karty (i nie tylko) otrzymują prawie co miesiąc. Ja zestaw woda toaletowa + żel pod prysznic wybrałam jako prezent do zamówienia w sklepie internetowym. 

A Wy znacie zapach kwiatu wiśni? Może inna marka oferuje produkty o tym zapachu?

Giorgio Armani, Acqua di Gioia, eau de toilette

Po latach poszukiwań oto jest: wiosenny zapach idealny. Zapach, w którym czuję się świeżo, kobieco, który jest delikatny, ale jednocześnie bardzo energetyzujący. Niestety to tyle z mojego opisu – nie jestem dobra w opisywaniu zapachów, ale jeśli szukacie cech, które wymieniłam, może warto zacząć wycieczkę po perfumerii właśnie od półki Armani. 

Ja trafiłam na niego zupełnie przypadkiem – dostałam próbkę w malutkim opakowaniu. Wystarczyła mi na kilkanaście użyć i tak jak identycznej wielkości próbka, ale z Chanel Mademoiselle, przekonała natychmiast do zakupu. Mademoiselle jeszcze nie mam, ale liczę, że jesienią się to zmieni. Póki co, korzystam z delikatnego piękna zamkniętego w matowym flakonie:

IMG_9341.CR2

Nuty głowy: cytryna Promofiore, czarna porzeczka, gruszka, akord liści fiołka.

Nuty serca: płatki piwonii, wodny kwiat jaśminu, absolut jaśminu sambac.

Nuta bazy: drzewo cedrowe, cashmeran, brązowy cukier.


Ceny i dostępność:
  • Sephora: 285 zł/ 50 ml, 379 zł/ 100 ml
  • Douglas: 279 zł/ 50 ml, 369 zł/100 ml